Joe Monster
Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…NIECODZIENNIK SATYRYCZNO-PROWOKUJĄCY
Artykuły tylko dla bojowników JM (+18)
Zobacz galerię
Kto jest online?
Niestety jesteś anonimowy/a!
Ale zawsze możesz się zarejestrować.

Gościmy obecnie 9138 osób, w tym 1711 rejestrowych bojowników walki z powagą.

Ostatnio dołączył do nas bojownik mamkaca12



Super prezent na Walentynki
16 450  
2   15  
Kochane Bojowniczki, w tym uroczym dniu, Redakcja Joe Monstera stara się - jak zawsze - spełniać Wasze marzenia i dostarczać dokładnie to czego pragniecie.

Dla Was więc zebraliśmy najlepszą kompozycję przysmaków i umieściliśmy w pięknym opakowaniu.

Zobacz całą bombonierkę

Pozostaje nam tylko życzyć Wam równie dobrych prezentów od mężczyzn Waszego życia!
Egzamin egzaminowi nierówny
18 486  
12   30  
Pisemny egzamin... (podobno na jakiejś Polibudzie czy na jakimś AWF-ie) Profesor czyta gazetę, wszyscy jak się należy spodziewać aktywnie zżynają.

Rok I

Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są szybko chowane.

Rok II
Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie ściągi są zasłaniane dłoniami.

Rok III
Profesor powoli chowa gazetę... studenci chowają książki.

Rok IV
Profesor powoli chowa gazetę... studenci zamykają książki.

Rok V
Jak tylko celnik liczyć potrafi
14 915  
5   20  
Polscy celnicy swoimi magicznymi sztuczkami zadziwiają nawet Davida Coperfield'a. Na przykład TIR ze spirytusem potrafi w sekundę zmienić się w TIR-a z zielonym groszkiem konserwowym. Ale poziom opanowania sztuk magicznych jest, jak się okazuje, ściśle uzależniony od położenia geograficznego przejścia na którym pracują.
Kliknij jeśli niedowidzisz ;)
Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
"Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
- Dwa, trzy miesiące.
Celnik na polsko-czeskiej granicy:
- No, z pół roku.
Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
- Dwa, trzy lata.
Komisja zadziwiona:
- Tak długo?
Jak można nazwać twoją pensję?
12 806  
4   12  
Nie chciało mi się robić polskich znaczków więc wczoraj wrzuciłem to na forum zamiast do "dorzuć newsa" ale coś czułem, że ktoś przerzuci ten tekst na główną, wcześniej dorabiając za mnie ogonki... [;) - od Redakcji]

1. Pensja cebula: bierzesz i zaczynasz płakać.
2. Pensja łajdaczka: przychodzi późno, cierpisz, ale nie możesz bez niej żyć
3. Pensja czarny humor: śmiejesz się, żeby nie płakać.
4. Pensja prezerwatywa: pozbawia cię zarówno inspiracji jak i chęci.
5. Pensja impotentka: opuszcza cię w momencie gdy najbardziej jej potrzebujesz.
6. Pensja dietetyczna: jesz coraz mniej.
- Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
- Mówiłaś coś?
Znaleziono pożegnalny list Tony Halika
32 420  
298   35  
Po pięciu latach, wśród wielu innych dokumentów pozostawionych przez słynnego podróżnika odnaleziono list, która rzuca nawe światło na sprawę jego tajemniczego zniknięcia. Oto on.

Drodzy przyjaciele!
Długo, bardzo długo rozmyślałem nad tym. W końcu jednak podjąłem decyzję.

Wyjeżdżam do Boliwii!

Do Boliwii, która jest teraz w rękach strasznych ludzi. Po wielu rozmowach jestem pewien, że chcę przelewać tam swoją krew w walce o demokrację i niepodległość, ramię w ramię z innymi bojownikami. Wiem, że jest to sprzeczne z moimi pacyfistycznymi przekonaniami, ale nie mogę nic na to poradzić, to jest silniejsze ode mnie. Pożegnajcie więc mnie jakiego znacie z programów telewizyjnych. Klamka zapadła. Wyjeżdzam.

W załączeniu przesyłam wam zdjęcie tajnej boliwijskiej jednostki rządowej, z którą będę współpracował.

Nie próbujcie mnie zatrzymać, to nic nie pomoże.

Żegnajcie najdrożsi!
Tony Halik
Ostrzeżenie dla nałogowych Internautek
13 288  
15   14  


Won do archiwum!
8 507  
1   6  
- Weź mnie - namiętnie mruczy żona.
- Oszalałaś? Przecież ja nigdzie nie wychodzę.
***
Żona wypomina mężowi:
- Draniu ostatni, miałeś przede mną wiele kobiet.
- Ależ kochanie powinnaś się cieszyć, dotarłaś przecież do finału...
* * *
Lord wchodzi do domu i na środku pokoju widzi kupe! Woła:
- Janie!
A Jan:
- Ja też nie!
* * *
Leci samolot. Nagle jakaś awaria, kupa dymu, ogień, ludzie panikuja. Jeden z pasazerów podbiega do kapitana i pyta:
- Co z kobietami?
- Pi*****ić kobiety!
- A zdążymy...?
* * *
Pewien młody mężczyzna stoi w otwartych drzwiach:
- Przyszedłem poprosić o rękę pańskiej córki. Ale to tylko formalność.
- Wypraszam sobie! - wścieka się przyszły teść. Kto ci powiedział, że to tylko formalność?
- Ginekolog.
* * *
- A dokąd to obywatelu? - pyta policjant pijanego
- Idę wysłuchać kazania!
- A kto wygłasza kazania o trzeciej w nocy?!
- Moja żona
* * *
- Na ile rodzajów dzieli się ludzi?
- Na 10. Są tacy, którzy rozumieją kod binarny i tacy, którzy go nie rozumieją.
* * *
Przychodzi baba do lekarza:
-Panie doktorze, pan ostatnio jakoś tak dziwnie nazwał tę moją chorobę. Żaba, ryba?
-Rak, proszę pani, rak.
***
Wchodzi pedał do meczetu, patrzy a tu faceci składają pokłon w stronę ołtarza.
- O kurwa- myśli - co to szwedzki stół?
***
- Czy nie widziała pani mojego męża? Godzinę temu poszedł utopić w rzece kota...
- Skoro pani wie, gdzie jest, to czemu pani pyta?
- Bo kot wrócił do domu...
* * *
Przychodzi dzięcioł do lekarza i pyta:
- Dostanę coś na wstrząs mózgu?
* * *
Wczoraj, późnym popołudniem wydarzyła się jedna z najbardziej przytłaczających tragedii "polskiego środowiska rolniczego"...
Spłonęła biblioteka Leppera...
OBIE książki...
...A jednej nawet jeszcze nie skończył kolorować!!!!!!
* * *
Niewidomy na plaży wyciąga gumową lalkę i zaczyna ją nadmuchiwać. Jakaś pani podeszła i zwraca mu uwage:
- Wie Pan tu się dzieci bawią, a Pan lalkę z sex-shopu dmucha...
- O k***a! Całą zimę waliłem ponton!
***
Wiesz, dostałem wczoraj od swojej żony zdrowo w pysk!
- Ale dlaczego?
- Bo powiedziałem do niej TY.
- I co tak za to ci przyłożyła?
- No tak, bo ona mówi: "Nie kochaliśmy się już dwa miesiące"
- A ja jej na to: "TY"
* * *
Blondynka już dłuższy czas stoi na przystanku autobusowym. Przechodzi obok chłopak i jej mówi:
- Ślicznotko, ten autobus kursuje tylko w święta.
- No, to mam wielkie szczęście, bo dzisiaj są moje imieniny...
* * *
Siedzi milicjant przy stole i patrzy na ludzi grających w brydża. Obserwuje dzień, drugi, w końcu mówi:
- OK, już wiem o co w tym chodzi, rozdajcie na pięciu.
Czy warto pozbyć się swojego kota?
12 822  
6   22  
Parę dni temu pisaliśmy Wam o tym jak zaaplikować kotu tabletkę. Dziś zaś przedstawiamy historię mężczyzny, który nie może już wytrzymać życia ze swoim kotem

Mężczyzna postanowił pozbyć się kota. Zapakował go w koszyk i wytargał do innej dzielnicy.
Zadowolony, że pozbył się problemu, wraca do domu - kot już tam jest. Nie zrażony, na drugi dzień wywozi kota za miasto i szybciutko leci do domu. W domu zastaje kota....
Myśli sobie: "Uparta zaraza".
Nazajutrz wywozi kota krętymi drogami 100 kilometrów od miasta. Po niedługim czasie dzwoni do domu:
Kto ma ograniczone zainteresowania?
16 019  
9   17  
Bywa, iż spotykamy się z nieuzasadnionymi zarzutami ze strony partnerki, że nam w głowie tylko piwo lub wódka albo sex, jak te bezpodstawne zarzuty odeprzeć i udowodnić kto tak naprawdę ma ograniczone zainteresowania - poniżej...

Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu: sra-ta-ta, pijak, tylko wódka ci w glowie... Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka ty obeznana i kulturalna jesteś!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj...
- Taaak... pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Heh, no chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci conajmniej 10 podać.
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi 2 rzeki w Islandii...
- ...
Życzenia weselne ze słonecznej Italii
25 374  
5   13  
Dotarł do nas tekst, skłaniający męską i wolną jak ptak część Redakcji JM do głębokich refleksji, podobno odczytany na jednym z wesel, jako telegram do pana młodego z Klubu Starych Kawalerów. Jako, że nadawcy mieli nadać go faktycznie z Włoch był jednocześnie czytany i tłumaczony...

W telegramie: Bongiorno Stefano frajeri
Tłumaczenie: Dzień dobry drogi Stefanie

W telegramie: Kontato schizofrenio
Tłumaczenie: bardzo nas cieszy

W telegramie: Liberta kaput
Tłumaczenie: że się ożeniłeś

W telegramie: Akademio kabaretto
Tłumaczenie: w tym uroczystym dla Ciebie dniu

W telegramie: La dyscyplina dyktatore
Tłumaczenie: życzymy Ci wiele radości i szczęścia

W telegramie: Paloma maszkarone
Tłumaczenie: pojąłeś piękną żonę

W telegramie: Katorga, galera, patoga
Tłumaczenie: po weselu rozpoczniesz normalne życie
Ostatnia szansa Jasia Wiertary
11 150  
1   10  
Jasio Wiertara kl. 1z, lat 24
Wypracowanie na temat: „Jasiu, błagam cię, napisz coś, cokolwiek, żebym mógł ciebie wreszcie przepchnąć do 2 klasy”


No cóż, nie wiem co napisać. Naprawdę bardzo chciałem coś wymyślić, no ale kurna nie mogę!! Poszłem nawet wczoraj do jednego pisarzyny, co mieszka na mojej ulicy, ale za 2 zeta nie chciał nic za mnie napisać. Ja, jednak pomyślałem sobie, że to nic takiego, bo przecież nie jestem głópi, i sam też sobie poradzę. No więc zwinąłem mu parę opowiadanek, i patrzę o czym tak kleci te zdania. I nagle, przy dwudziestym siódmym (pamiętam, bo do każdego piłem jednego browca), doznałem lśnienia!! Wszystkie jego historyjki są o smutku, niedoli ludzkiej i innych takich komunistycznych hasłach. Teraz tylko musiałem siebie jakoś unieszczęśliwić, i temat gotowy!

No więc dzisiaj od rana zabrałem się ostro do dzieła. Jak nie chwyciłem noża, i raz, drugi se po nogach przejechałem, to zaraz poczułem jak mi natchnienie przychodzi. Niestety, najpierw musiałem pojechać do szpitala, bo się trochę zapędziłem w tym unieszczęśliwianiu. I tu zaczął się mój pech. Kładą mnie w tej sali, a tu co? Idzie do mnie taka pielęgniareczka, że żeby mnie smutek chwycił, to bym se musiał tym nożem trochę wyżej przejechać. Postanowiłem nie tracić okazji, a ponieważ zaraz zauważyłem, że to taka co lubi inteligentóf, zacząłem jej opowiadać, jaki ze mnie artysta (w końcu sam mi zawsze pan profesor powtarzał: „Jasio, z ciebie to jest niezły artysta! Siedemnaście razy powtarzać tą samą klasę.”).
Joe Monster kupił zamek!
10 418  
3   9  
My w Redakcji JM brzydzimy się donosicielstwem! Ale czy to jest sprawiedliwe żeby nie pozwolić korzystać nawet z widoku swojej własności? Wg nas to świństwo! Dlatego naszych czytelników (w tym może również pracowników US) pragniemy z "ogromną i niekłamaną radością" "poinformować" iż nie kto inny jak nasz "kochany" Red. Nacz. Joe Monster stał się posiadaczem wspaniałego zamku (sądzimy, że nie bardzo będzie w stanie udokumentować skąd wziął na to pieniądze). Wg nas to wygląda na kościółek ale Joe się upiera, że to jest zamek i tak też mu powiedział pośrednik od którego nabył tą budowlę. No niech mu będzie, tylko ciekawe dlaczego od dzisiaj ma na drzwiach gabinetu dopisane: "Wielebny"?
Wszyscy w redakcji cierpią na chroniczny brak pieniędzy więc postanowiliśmy troszkę dorobić i daliśmy ogłoszenie, że robimy zdjęcia młodym parom na tle wspaniałego zamku. Zainteresowanie było ogromne! Ale niestety zdążylismy obfotografować tylko jedną, jedyną parę. Zdjęcie poniżej.

Gdy już odjechali, zadowoleni z oryginalnych zdjęć, przyszedł Joe Monster i powiedział, że absolutnie się na to nie zgadza, bo nie! (pewnie sam chce dać takie ogłoszenie) Zaproponowaliśmy podział zysków ale się nie zgodził. Powiedział, że nikt nie będzie czerpał korzyści z jego dóbr (tak na marginesie - finansowanych z bardzo podejrzanych źródeł). Pokrzyczał, pokrzyczał i...
Polska wypowiada wojnę Irakowi
12 843  
0   22  
Minister spraw zagranicznych Włodzimierz Cimoszewicz oświadczył, że Polska rozpocznie wojnę z Irakiem także w sytuacji, gdy nie da na to zgody ONZ, a nawet gdyby do wojny nie przystąpiły Stany Zjednoczone.

Gotowość bojowa osiągnęła już wyborowa Podkarpacka Orkiestra Przeciwpancerna, wyposażona w trąby o średnicy 750 mm (służące do niszczenia umocnień przeciwnika, np. murów), talerze antyrakietowe i bęben samonaprowadzający.


W tym tygodniu w stronę Iraku wypłynie I Eskadra Kajaków Rakietowych (niewykrywalnych dla radarów). Jeśli nie nastąpią jakieś nieprzewidziane trudności (np. fale), to flotylla powinna dopłynąć do Iraku około roku 2007.
Czy nasz premier wróci z wizyty w USA?
11 175  
2   14  
Poniższy kawał krąży wśród nas od dni kilku. W międzyczasie premier Miller znajduje się na wizycie w USA. Po przeczytaniu tego tekstu nasza redakcja z niepokojem słucha doniesień z USA czy aby nasz premier nie wyskoczył z jakimś głupim pytaniem...

Na pewnej propagandowej trasie przez Amerykę, prezydent Bush odwiedził pewną szkołę w celu wyjaśnienia swojej polityki. Potem poprosił dzieci o zadanie pytań.
Mały Bob zabrał głos:
- Panie prezydencie, mam trzy pytania:
1. Jak się pan czuje po sfingowanych wyborach, które pan wygrał?
2. Dlaczego pragnie pan bezpodstawnie zaatakować Irak?
3. Czy nie myśli pan, ze bomba w Hiroshimie była największym atakiem
terrorystycznym wszech czasów?
W pewnym momencie zadzwonił dzwonek i wszyscy wyszli z klasy. Po
przyjściu z przerwy prezydentowi Bushowi dalej stawiano pytania, lecz
tym razem zabrał głos Joey:
- Panie prezydencie, mam pięć pytań:
Wyniki konkursu radiowej Trójki
11 273  
0   5  
Początek roku to tradycyjny czas podsumowań roku, który już minął. Politycy jak zwykle zaś biorą udział w najmocniej obstawianym konkursie na "Srebrne Usta". Ktory wygrał tym razem? Odpowiedź na końcu artykułu

Marek Borowski - marszałek Sejmu:

Wymyśliłem, znaczy nie wymyśliłem, a obliczyłem, że jest taki współczynnik, ja bym go nazwał WSPÓŁCZYNNIKIEM LEPPERA. Otóż ten współczynnik Leppera, jak obliczyłem, wynosi około dwudziestu pięciu. To znaczy - każdą liczbę, którą podaje pan poseł Lepper trzeba podzielić przez dwadzieścia pięć i to mniej więcej odpowiada prawdzie, z tym, że też nie jest takie proste ją uzyskać.

Ludwik Dorn - poseł Prawa i Sprawiedliwości:

Jeżeli rząd popadł w takie podniecenie, że ręce wsadza wam w kieszenie,
Wielka Encyklopedia Obrazkowa - Przekształcenie
30 699  
37   7  
A dzisiaj propozycja do przygotowywanego, nowego, poprawionego wydania W.E.O. 2003 Edition. Poniższy obrazek jest proponowany jako obrazkowa definicja słowa "przekształcenie".
Przypominamy o możliwości nadsyłania własnych propozycji haseł do nowego, poprawionego wydania W.E.O. 2003 Edition. Czekamy...
Joe Monster we Wprost
11 289  
2   17  
W jakiś niepojęty sposób lawinowo rosnąca popularność Niecodziennika Polityczno-Kulturalnego "Joe Monster" dotarła nareszcie do jednego z największych polskich tygodników czyli do Wprost.

Nie śmiali oni napisać o nas prawdziwego artykułu na kilka stron, w którym przeprowadziliby wywiady z twórcami, założycielami, pomysłodawcami strony, tylko wybrali półśrodek. Otóż na stronie 15 numeru 1054 magazynu pojawił się obrazek, który przygotował dla Nas i dla Was nie kto inny jak Pablo, którego ciocia robi na drutach te wspaniałe zimowe skarpetki dla prawidziwych umięśnionych i dobrze zbudowanych mężczyzn

Dziękujemy, więc naszym anonimowym fanom z Wprostu, którzy z niewiadomych względów wciąż pozostają nieznani. Dziękujemy za to, że usunęli napis Alpinus oraz słusznie pozostawili adres do nas pozwalając na dotarcie Dobrej JM Nowiny do wszystkich zagubionych, nieświadomych i potrzebujących, po to by dołączyć do nas na linii frontu walki ze smutkiem, nudą i zimnymi kotletami. Witamy serdecznie!

Gdyby tak nie zrobili zostałaby co prawda droga sądowa i wysokie odszkodowanie i redakcja stałaby się bogaczami, ale niech no już będzie. Po raz kolejny sława musi nam wystarczyć zamiast Mercedesów, złotych łańcuchów i modelek u boku.
Lekcja polskiego dla Wietnamczyków
18 085  
6   14  
Wietnamczyk pracujący w jednym z ORIENT BARÓW na Marszałkowskiej w Warszawie, w pobliżu znanego ważnego urzędu, poleciał odwiedzić rodzinę. Kiedy pojawił się w swojej wiosce Hun Min Ku, rodzina się bardzo ucieszyła, tym bardziej, że przywiózł jej kasę, która pozwoli licznemu rodzeństwu przetrwać kolejny rok. W czasie kolacji wszyscy z zainteresowaniem słuchają opowieści z dalekiego zachodu. Wreszcie ojciec się pyta:
- Synu czy nauczyłeś się zachodniego języka jakim jest polski?
- Tak, szanowny ojcze... o to jest (tu mówi po polsku) "sól", a to "woda", a...
Szuka co by tu nazwać po polsku rozglądając się po pokoju, aż zobaczył w kącie szczura.
Na pokładzie też wesoło
21 888  
20   9  
Ciąg dalszy lotniskowych historyjek z życia wziętych tym razem zaobserwowane na pokładzie samolotu...

Podczas "godzin szczytu" na lotnisku w Houston, jeden z lotów był opóźniony z powodów technicznych. Ponieważ bramka była potrzebna dla następnego wylotu, samolot zostal odholowany i ustawiony tak, aby ekipa techniczna mogła przy nim pracować. Pasażerom przekazano numer nowej bramki, która okazała się być spory kawałek dalej. Wszyscy przeszli do nowej bramki i tam dowiedzieli się, że wyznaczono kolejną, trzecią już bramkę. Po chwili zamieszania pasazerowie weszli na pokład i własnie siadali, gdy stewardessa ogłosiła przez głośniki:
- "Przepraszamy za kłopoty związane ze zmianą bramki w ostatniej chwili. Ten lot jest to Waszyngtonu, DC. Jeżeli ktoś z Państwa nie zamierzał lecieć do Waszyngtonu, DC, powinien teraz wysiąść."
I wtedy bardzo zmieszany i czerwony na twarzy pilot wyszedł z kokpitu, ciągnąc za sobą swoje torby.
- "Przepraszam" - powiedział - "pomylilem samoloty."

* * *

Po wylądowaniu nowego Boeinga 777 linii United Airlines w jego locie prezentacyjnym, stewardessa wypowiedziała zwyczajowe:
- "Prosimy o pozostanie na swoich miejscach z zapiętymi pasami bezpieczeństwa, aż samolot zatrzyma się, a kapitan wyłączy nakaz zapięcia pasów. Jak nam wiadomo, żadnemu pasażerowi nie udało się jeszcze przegonić samolotu w drodze do bramki, więc naprawdę możecie dać sobie spokój."

* * *
"Zatrąb, jeśli kochasz Jezusa"
25 490  
9   16  
Parę dni temu dostałem list od Babci. Oto fragment:

"(...)Któregoś dnia poszłam do miejscowej księgarni katolickiej i ujrzałam naklejkę na zderzak z napisem: " ZATRĄB, JEŚLI KOCHASZ JEZUSA". Akurat byłam w szczególnym nastroju, ponieważ właśnie wróciłam ze wstrząsającego występu chóru, po którym odbyły się gromkie, wspólne modlitwy - więc kupiłam naklejkę i założyłam na zderzak. Jak dobrze, że to zrobiłam!!!
Co za podniosłe doświadczenie nastąpiło później! Zatrzymałam się na czerwonych światłach na zatłoczonym skrzyżowaniu i pogrążyłam się w myślach o Bogu i o tym, jaki jest dobry... Nie zauważyłam, że światła się zmieniły. Jak to dobrze, że ktoś również kocha Jezusa, bo gdyby nie zatrąbił, nie zauważyłabym... a tak odkryłam, że MNÓSTWO ludzi kocha Jezusa!
Więc gdy tam siedziałam, gość za mną zaczął trąbić, jak oszalały, potem otworzył okno i krzyknął:

Z archiwów JM


Kącik zabijania czasu
Login
Najnowsze pliki z Szaffy
Krótkie dżołki
- Kobieta potrzebuje troski i uwagi...
- Mówiłaś coś?
* * *
- Ile waży koń trojański?
- Waga jest zależna od nadzienia.
* * *
- Kto zarządza stroną internetową ludzi w podeszłym wieku?
- Moherator.
* * *
Najpowszechniejszy samochodowy zestaw głośnomówiący: żona i dzieci.
* * *
Kobieto, jak obawiasz się, że po ślubie będziesz stale prać i prasować, wyjdź za faceta bez pralki i żelazka.
* * *
Zakazane strony